Parfums de Marly Galloway (2014) to być może najbardziej niedoceniona pozycja w całym portfolio PDM. Podczas gdy Layton i Delina przyciągają uwagę, ta próbka perfum cicho czeka na tych, którzy wiedzą, czego szukają.
Otwiera się cytrusami i pieprzem — i pieprz tu nie jest delikatnym akcentem. To pieprzowa eksplozja, ostra, żywa, z cytrynową świeżością, która ją trochę poskromi. Pierwsze 20 minut jest intensywne. Potem przychodzi serce: irys z kwiatem pomarańczy. Czyste, pudrowe, eleganckie. Galloway został nazwany na cześć szkockiego konia i to dokładnie ta energia — dziki start, potem dystyngowany.
Jeśli zamawiasz ten odlew po raz pierwszy, licz się z tym, że dry-down zaskoczy cię bardziej niż otwarcie. Ambrox, piżmo i miodowa ambra stworzą ciepłą, przylepną warstwę, która utrzymuje się 6–8 godzin na skórze i na ubraniu nawet 12 godzin. Projekcja (sillage) jest średnia — bezpieczna do biura, na wieczór nieco stonowana, ale nigdy banalna.
Tester to idealny wybór przed zakupem flakonu, zwłaszcza w przypadku Galloway — to zapach, który albo zagra od pierwszej sekundy, albo wyda ci się zbyt pieprzny. profil unisex, znacznie bardziej przystępny niż większość linii PDM. Grupa wiekowa 25–45, od wiosny do jesieni, do codziennego noszenia i do pracy.
Skład: Cytrusy · Pieprz (GŁOWA) — Irys · Kwiat pomarańczy (SERCE) — Piżmo · Ambra · Drewno sandałowe · Ambrox (BAZA)
Koncentracja: EDP · Trwałość: 6–8 h (tkanina 12+ h) · Projekcja: średnia · Sezon: wiosna/lato/jesień
