Carolina Herrera Bad Boy w pełnej butelce 150 ml to męska woda toaletowa z 2019 roku. Jej twórcami są Quentin Bisch i Louise Turner. Łączy świeży pieprzowy początek z kakao i tonką. Trwałość jest średnia i wynosi około 4–6 godzin.
Otwarcie należy do białego i różowego pieprzu z bergamotką. Jest świeże i pikantne. Sercem kompozycji są cedr i szałwia muszkatołowa, które dodają drzewnej i ziołowej głębi.
Bazę wieńczą fasolka tonka i kakao. Finisz jest kremowy i delikatnie czekoladowy. Sillage jest raczej słabsze do średniego, zapach pozostaje bliżej skóry. Duża butelka 150 ml jest praktyczna, ponieważ Bad Boy dobrze znosi większą liczbę aplikacji. Cena za mililitr jest w niej najniższa.
Bad Boy to zapach męski, na jesień i zimę, do pracy, na wieczory i randki.
Często zadawane pytania
Na jak długo wystarczy butelka?
Przy 4–5 aplikacjach dziennie 150 ml wystarczy mniej więcej na rok. Jeśli używasz go tylko w chłodniejszych miesiącach, wystarczy na więcej sezonów.
Dla kogo jest Bad Boy?
Dla mężczyzn, którzy chcą pikantnego zapachu ze słodszym, kakaowym finiszem. Jest łatwy w noszeniu i podoba się szerokiemu gronu osób.
Czy nadaje się na prezent?
Tak, flakon w kształcie błyskawicy robi wrażenie, a zapach jest bezpiecznym wyborem. Pasuje zarówno młodszym, jak i starszym mężczyznom.
Składniki: Biały pieprz · Bergamotka · Różowy pieprz (NUTY GŁOWY) — Cedr · Szałwia muszkatołowa (SERCE) — Tonka · Kakao (BAZA) · Stężenie: EDT · Trwałość: 4–6 h · Sillage: słabe do średniego · Sezon: jesień, zima · Pojemność: 150 ml · Zaktualizowano: 25.09.2026
Informacje o produkcie i bezpieczeństwie
Produkt: Carolina Herrera Bad Boy EDT 150 ml; wariant/pojemność: 150ml; SKU: 116665. Producent i osoba odpowiedzialna w UE: Antonio Puig, S.A., Plaça Europa 46–48, 08902 L’Hospitalet de Llobregat, Barcelona, Hiszpania; info@puig.com; +34 934 007 000. Ciecz łatwopalna. Wyłącznie do użytku zewnętrznego; nie rozpylać do oczu ani na podrażnioną skórę. Przechowywać poza zasięgiem dzieci i z dala od źródeł zapłonu. Przestrzegać instrukcji na opakowaniu.
