Banderas Seduction in Black w butelce 200 ml to męska woda toaletowa o ciemnym, gourmandowo-drzewnym zapachu z kawą i paczulą. Trwałość wynosi około 6 godzin. Dla mężczyzny, który lubi słodsze, intensywniejsze nuty.
Kompozycję otwiera zielone jabłko z bergamotką i kardamonem, świeże i lekko ostre. Serce przechodzi w kawę i karmel z irysem, ciepłe i nieco gorzkie.
Baza opiera się na paczuli, wanilii i piżmie, długo utrzymuje się na skórze, nawet po umyciu rąk. Projekcja jest umiarkowana, zapach jest wyczuwalny nawet po kilku godzinach, bez konieczności ponownej aplikacji. Przy cenie pełnej butelki 200 ml koszt mililitra jest niski w porównaniu z wodami niszowymi.
Seduction in Black to wyraźnie męski zapach, odpowiedni na jesień i zimę. Sprawdzi się wieczorem, na randce lub nocnej imprezie, mniej na co dzień do biura.
Często zadawane pytania
Na ile aplikacji wystarczy 200 ml?
Przy 2-3 psiknięciach dziennie butelka wystarczy spokojnie na ponad rok regularnego stosowania.
Dla kogo odpowiedni jest ten zapach?
Jest zdecydowanie męski, jego charakter jest jednoznacznie męski. Pasuje raczej dojrzalszemu mężczyźnie, który lubi ciemniejsze, słodsze zapachy.
Czy nadaje się na prezent?
Tak, 200 ml to duże opakowanie, które wystarczy na długo. To dobry wybór na urodziny lub Boże Narodzenie dla partnera albo przyjaciela.
Składniki: Jabłko · Kardamon · Bergamotka (NUTY GŁOWY) — Kawa · Karmel · Irys (SERCE) — Paczula · Wanilia · Piżmo (BAZA) · Stężenie: EDT · Trwałość: 4–6 h · Projekcja: umiarkowana · Pora roku: jesień, zima · Pojemność: 200 ml · Aktualizacja: 13.08.2026
Producent / osoba odpowiedzialna: Antonio Puig S.A., Plaça Europa 46–48, 08902 L’Hospitalet de Llobregat (Barcelona), Hiszpania; e-mail: consumercare@puig.com. Produkt: Banderas Seduction in Black EDT 200 ml; SKU: 34254. Informacje dotyczące bezpieczeństwa: Łatwopalna ciecz i pary. Przechowywać z dala od źródeł ciepła, iskier i otwartego ognia; nie palić. Unikać kontaktu z oczami. Przechowywać poza zasięgiem dzieci; w przypadku podrażnienia zaprzestać stosowania.
