Gdy czasu jest mało, pojedynczy flakon to najgorszy wybór — decydujesz w ciemno za kogoś innego, a później nie masz już czasu, żeby to naprawić.
Najpewniej sprawdzi się mały zestaw trzech próbek z różnych kategorii. Prezent wygląda na przemyślany, bo widać, że dokonałeś wyboru, a jednocześnie zmniejsza ryzyko nietrafienia.
Możliwość druga: pojedynczy niszowy zapach w formie próbki, połączony z obietnicą wspólnego wyboru flakonu, jeśli zapach się spodoba. To uczciwsze niż zgadywanie z całym flakonem i większości osób lepiej się to podoba.
Możliwość trzecia, jeśli naprawdę bardzo się spieszysz: zapach, który dana osoba z pewnością już lubi, tylko w innym stężeniu albo jako wariant z tej samej linii. Bez efektu zaskoczenia, ale również bez ryzyka pomyłki.