Ambroksan: cząsteczka, która zastąpiła ambrę wielorybią

Prawdziwa szałwia muszkatołowa i laboratorium związane z produkcją ambroksanu

Ambroksan to syntetyczna cząsteczka, która w perfumerii zastąpiła ambrę z wieloryba. Pachnie ciepło, sucho i drzewnie, z nutą soli i czystej skóry. Powstaje z szałwii muszkatołowej, nie z wieloryba. Od 2010 roku znajdziesz ją w prawie każdej męskiej nowości, bo nadaje zapachowi projekcję i trwałość bez dodawania słodyczy.

Czym jest ambra i dlaczego nie dało się na niej zbudować przemysłu

Ambra powstaje w przewodzie pokarmowym kaszalota. Zwierzę ją wydala, a masa przez lata unosi się na morzu, gdzie słońce i sól ją przetwarzają. Świeża śmierdzi. Ta, która pływała dwadzieścia lat, pachnie solą, tytoniem i ciepłą skórą.

Kilogram dobrej ambry kosztuje dziesiątki tysięcy euro. W USA handel nią jest zakazany na mocy Endangered Species Act, w UE legalne są tylko okazy znalezione na plaży. Do produkcji seryjnej to się nie nadaje.

Rozwiązanie przyszło w 1950 roku

Chemicy w firmie Firmenich wyizolowali z ambry cząsteczkę odpowiadającą za większość zapachu i nazwali ją Ambrox. Później okazało się, że można ją wytworzyć ze sklareolu, substancji z szałwii muszkatołowej.

Dziś sprzedaje się ją pod kilkoma nazwami zależnie od producenta: Ambrox, Cetalox, Ambroxan, Amberlyn. To ta sama cząsteczka albo jej bliski wariant.

Jak ambroksan pachnie sam w sobie

Sucho, ciepło i mineralnie. Przypomina sól na skórze po dniu nad morzem. Nie jest słodki i nie ma nic wspólnego z tym, co w perfumerii nazywa się amber accord, czyli mieszanką labdanum i wanilii.

Juliette Has a Gun zbudowała całe perfumy Not a Perfume prawie wyłącznie na tej cząsteczce. Kto chce zapamiętać ambroksan osobno, ma tu najszybszą drogę.

Dlaczego od 2010 roku jest wszędzie

Ambroksan robi dwie rzeczy, których perfumiarze potrzebują. Rozciąga zapach w przestrzeni i utrzymuje go na skórze przez około dziesięć godzin, nie dodając cukru ani kwiatowych nut.

Dior Sauvage na nim stoi. Tak samo Bleu de Chanel, Parfums de Marly Layton i Baccarat Rouge 540. Ta słodka nuta, którą przy BR540 nazywa się watą cukrową, to w rzeczywistości ambroksan z jaśminem.

W Mrrizz zauważyliśmy to przy porównywaniu próbek. Gdy położysz obok siebie pięć męskich nowości z ostatnich lat, suche ambroksanowe tło jest wspólnym mianownikiem czterech z nich.

Próbka Dior Sauvage EDP  Próbka PDM Layton

Dlaczego jeden go czuje, a drugi nie

Część populacji ma obniżoną wrażliwość na ambroksan. To nie jest uszkodzony węch, tylko anosmia specyficzna, czyli ślepa plamka na jedną cząsteczkę.

Objawia się tak, że ktoś mówi ci, że mocno pachniesz, a ty po godzinie nie czujesz nic. Przy Sauvage i Not a Perfume to najczęstsza skarga.

Ambroksan to nie to samo co amber

W opisach oba tłumaczy się często jako ambra i powstaje z tego zamieszanie. Amber accord to słodka, żywiczna mieszanka labdanum, benzoiny i wanilii. Ambroksan jest suchy, słony i mineralny.

Które konkretne zapachy mają go w piramidzie, sprawdzisz na Fragrantice, gdzie ambroksan ma własną stronę nuty. Opis techniczny prowadzi dsm-firmenich.

Najczęstsze pytania

Czy ambroksan jest naturalny?
Surowiec jest roślinny, sklareol pochodzi z szałwii muszkatołowej. Sama cząsteczka powstaje jednak w wyniku obróbki chemicznej, więc figuruje jako syntetyk.

Czy ambroksan szkodzi?
W typowych stężeniach nie. Należy do dobrze przebadanych składników, a IFRA nie ma dla niego normy ograniczającej, jaką ma na przykład dla mchu dębowego.

Które perfumy mają najwięcej ambroksanu?
Not a Perfume od Juliette Has a Gun. Są zbudowane prawie wyłącznie na tej cząsteczce i służą jako próbka referencyjna.

Dlaczego Sauvage znika mi po godzinie?
Najczęściej przez anosmię specyficzną na ambroksan. Zapytaj kogoś obok, czy cię czuje. Zwykle tak.